Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2009

::tarta bardzo serowa::

ciasto - patrz tarta grzybowa
a reszta:
nadzienie:
- 2 pomidory obrane i pokrojone w poprzeczne plastry
- 1 bakłażan pokrojony w poprzeczne plastry i usmażony na patelni grillowej
- 1 duża cebula pokrojona w piórka i uduszona na złoto
- 15 dkg sera z niebieską pleśnią - rokpola tutaj
- 4 jajka
- pół szkalnki mleka
- 2 ząbki czosnku
- pieprz, bazylia, sół

ciasto wałkuję na grubość około 0,5 cm i wylepiam nim tortownicę ok - 20 cm średnicy. piekę przez 20 min w piekarniku nagrzanym do 200C. ciasto lubi czasami spłynąć z boków - ja robię to w wysokiej blaszce, bo zależy mi na miejscu na nadzienie - więc "doklejam je do boku" widelcem ;-).

po podpieczniu spodu układam nadzienie. na dno kładę pomidor, na to plastry bakłażana, cebulę. oszczędnie solę i pieprzę. wylewam 2/3 masy jajeczno -serowej (jajka mieszam z mlekiem, przeciśnietym przez praskę czosnkiem, bazylią, pieprzem, pokruszonym drobniutko serem). na to bakłażan i reszta masy.

piekę około 20-30 min w temp. 200C. i tyle.

:: tarta grzybowa ::


ciasto (przepis na ciasto nie jest typowy, ale wychodzi bardzo smaczne):
- 2 serki topione (te "prostokąty w złotych pazłotkach)
- pół kostki masła
- czubata szklanka mąki
- szcztypta soli
- szczypta proszku do pieczenia
- przyprawy

wszystkie składniki siekamy jak na zwykłe kruche ciasto, jak już jest ładnie posiekane, zagniatamy i do lodówki na min. 2 godziny. jeżeli sie nie chce zlepić to dodajemy łychę
śmietany.

tu dygresja: przepis jest z "Na przełaj" sprzed 18 lat, był to przepis na słone kruche ciasteczka. okazał się tak doskonały, że czasami jest spodem do tarty, czasami służy do zrobienia kruchych pasztecików, czasami robię z niego takie dłuuugie paluchy do piwa obsypane np. sezamem lub solą. przypraw używam różnych.

a teraz góra:
- grzyby pokrojone w cienkie plasterki i uduszone na maśle z 3 gałązkami pietruszki
- 3 cebule pokrojone w piórka + pół papryki usmażone to wszystko na oliwie
- boczek - tak ze 4 cm bieżące boczku (kawałek o średnicy 5 cm), pokrojone w cienkie
plasterki i usmażony - tak aby wytopić tłuszcz.
- 4 jaja
- pół szklanki mleka
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa, majeranek, szałwia

zaczęłam od ciasta. zagniotłam je i wrzuciłam do zamrażalnika. umyłam, pokroiłam grzyby, usmażyłam je. potem usmażyłam cebulę i boczek. piekarnik rozgrzałam do około 200C. wylepiłam formę ciastem, podziurkowałam widelcem. podpiekłam - uwaga lubi spływać. jak się zezłociło to wylałam nadzienie. czyli jaja wymieszane z mlekiem, przyprawami, cebulą, grzybami i boczkiem. i piekłam, aż się ścięło i zarumieniło. wyjęłam, podstudziłam z 10 min. i podałam. z klasycznie polską sałatą ze śmietaną i szczypiorkiem.

następnym razem dodam do tego zmiażdżone ze 2 kulki jałowca i trochę rozmarynu. tak, żeby było bardziej leśne w smaku.

aaa, forma miała 20 cm średnicy, obiad był dla dwóch dorosłych osób i jednego bąbla.